Szkoła Podstawowa im. gen. Józefa Gizy

Wywiad z wieloletnim Dyrektorem Szkoły w Wielogłowach,
Panem Januszem Bielcem, przeprowadzony przez Marszałka Parlamentu,
Karola Kołata

- Dzień dobry, Panie Dyrektorze. W związku ze zbliżającym się Świętem Szkoły, chciałbym zadać Panu kilka pytań. Do tej rozmowy wybrałem właśnie Pana jako wieloletniego dyrektora naszej szkoły i, jak się domyślam, pomysłodawcę nadania imienia naszej szkole.

- Jeżeli chodzi o pomysł nadania imienia tej szkole, to rzeczywiście, kiedy przyszedłem tutaj, do tej szkoły w 1991r. gdy wygrałem konkurs, to myślałem nad nadaniem imienia szkole, z tym, że wcześniej, już zanim pojawiłem się w tej szkole, był pomysł nadania imienia. Z tą inicjatywą wyszła najprawdopodobniej emerytowana nauczycielka historii, Pani Bożena Czubaj. Tym pomysłem na patrona był właśnie gen. Józef Giza. Powiem tak, że zanim poznałem propozycję nauczycieli, miałem własną taką propozycję, ale nawet się z nią specjalnie nie ujawniałem, bo doszedłem później do wniosku, że lepszy jest patron lokalny, taki który po prostu wiąże ludzi, miejscowe społeczeństwo, niż jakiś inny wielki patron, nawet z pierwszych stron gazet, który być może nie trafiłby do wszystkich.

- Czy z nadaniem szkole imienia wiążą się jakieś procedury?

- Tak. Wtedy te procedury były inne, w tej chwili są troszeczkę inne. Wtedy, aby szkoła mogła mieć nadane imię, wcześniej musiała być jakaś grupa inicjatywna, która zaproponowała to imię. Tutaj była to rada pedagogiczna, najprawdopodobniej Pani Bożena Czubaj, która zaproponowała gen. Józefa Gizę. Rada Pedagogiczna się na to zgodziła, później przedstawialiśmy tę propozycję radzie szkoły, bo wtedy rada szkoły już funkcjonowała (nie mylić z radą rodziców) no i później, ponieważ szkoły były pod opieką kuratorium, nie była to wtedy jeszcze szkoła samorządowa, dlatego na ten temat musiało się wypowiedzieć kuratorium i ono wyraziło zgodę na tego patrona. Czyli rada pedagogiczna, następnie rada szkoły, jeszcze wtedy głos miał samorząd uczniowski, a na końcu Kuratorium Oświaty.

- Kto Pana wspierał w tych działaniach?

- To znaczy jeżeli chodzi o sprawy proceduralne, czyli napisanie pisma, pilnowanie tych procedur, to zawsze rola dyrektora szkoły. Natomiast jeżeli chodzi później już o całą oprawę, przygotowanie uroczystości z okazji nadania szkole imienia, no to wiadomo, że wszyscy byli w to zaangażowani: nauczyciele, młodzież, uczniowie, no i rodzice bardzo się wtedy zaangażowani, inaczej niż teraz.

- Jak wyglądało nadanie szkole imienia.

- Nadanie imienia ,jak wiadomo, to wielka uroczystość. Podczas tej uroczystości było odczytanie aktu nadania imienia, jeżeli dobrze pamiętam tą osobą był przedstawiciel kuratorium, nie jestem w stanie w tym momencie przypomnieć sobie dokładnie, ale na pewno był to pracownik Kuratorium Oświaty Nowosądeckiego, wtedy jeszcze.

- Czy zna Pan rodzinę gen. Józefa Gizy?

- Tak. Przez te lata miałem przyjemność poznać rodzinę gen. Gizy. Wielokrotnie się z nimi widywałem, wielokrotnie miałem wiele wspólnych działań tutaj z rodziną; np. z Panem Jerzym Gizą wspólnie projektowaliśmy sztandar tej szkoły podstawowej i gimnazjum; z Panią Marią Gizą prawie równolegle wpadliśmy na pomysł założenia fundacji, która wspierałaby młodzież stypendiami. Tak że cały czas z rodziną Gizów miałem do czynienia. Poza tym wielokrotnie byłem na spotkaniach poświęconych pamięci gen. Józefa Gizy, w których brała udział również i rodzina.

- Czy z perspektywy tych 24. lat uważa Pan, że był to dobry wybór -nadanie szkole imienia gen. Józefa Gizy?

- Tak jak już powiedziałem odpowiadając na pierwsze pytanie- był to na pewno dobry wybór, ponieważ na pewno większą wartość, przynajmniej moim zdaniem, mają patronowie, którzy są silnie związani ze środowiskiem. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że uczniowie patrzą na patrona, którym powiedzmy jest Mikołaj Kopernik, który na pewno był wybitnym Polakiem, który wiele wniósł w naukę światową i rozsławił Polskę. Tylko ten przykładowy Mikołaj Kopernik jest bardzo daleko nas, podobnie jak inne postacie historyczne. Natomiast gen. Józef Giza, dość że jest bohaterem, to pochodzi z tego środowiska, tu mieszka jego rodzina. Pan Stanisław zmarły przed dwudziestu paru laty, również należał do jego rodziny, więc krewni patrona mieszkają w samych Wielogłowach. Dlatego dobrze jest mieć takiego patrona lokalnego, ponieważ pozostali widzą, że wybitne jednostki mogą się wywodzić nawet z takich małych środowisk i że zostanie w przyszłości patronem nie jest takie nieosiągalne. Tak więc wydaje mi się, że patron lokalny to bardzo dobry pomysł.

-Bardzo serdecznie dziękuję Panu za rozmowę i poświecony mi czas.

Godło

Platforma Office365

Office 365

O365

ZŁOTE JABŁKO SĄDECKIE

jabko2

"Złote Jabłko Sądeckie"
dla Zespołu Szkół w Wielogłowach

Certyfikat

logo cert

Dyplom MEN

Dyplom od Pani Minister MEN
Anny Zalewskiej

dyplom

Dobra Szkoła - reforma MEN

logo

Kon. - Silni wiedzą - mocni w życiu

Licznik odwiedzin

1155741
Dzisiaj
W tym tygodniu
W tym miesiącu
Łącznie
451
3800
5508
1155741

Twoje IP: 18.204.55.168
2020-08-04 06:00