Szkoła Podstawowa im. gen. Józefa Gizy

Chwała Bohaterom! Cześć Męczennikom!

Przełom sierpnia i września to szczególny czas w historii Polski. Wspominamy wtedy wielkie i jednocześnie tragiczne rocznice – agresji Niemiec Hitlerowskich na Polskę (01.09.1939) i napaści Rosji Sowieckiej na ludność i ziemie II Rzeczypospolitej (17. 09.1939). Rocznice te są nagłaśniane i od pewnego czasu nazywane poprawnie, zgodnie z prawdą historyczną, w mediach publicznych, upamiętniane w szkołach i innych instytucjach państwowych. Szacunek ludziom, którzy zginęli, byśmy dziś mogli cieszyć się wolnością, okazujemy różnie, sposobów jest naprawdę wiele: może to być okolicznościowa akademia, krótki apel, chociażby wspomnienie, gazetka ścienna czy okazanie czci symbolom narodowym: prawidłowo rozpostartej fladze, godłu, odśpiewanie hymnu, którego strofy i refren przecież wszyscy znamy, w pozycji na baczność, bez wygłupów!
Bohaterów można uczcić w sposób bardziej zaangażowany i tu okazji również nie brakuje. Społeczność parafii Wielogłowy od kilkunastu lat każdego 31. 08., w przededniu rocznicy wybuchu wojny, organizuje Drogę Krzyżową na górę Kożuch w intencji wszystkich ofiar II wojny światowej. W tej drodze, pod górę, idą i modlą się wierni niosąc brzozowy Krzyż, który, jak wszyscy wiemy, jest symbolem śmierci Jesusa Chrystusa, ale też symbolem Zmartwychwstania, a więc Odrodzenia, nadziei na przyszłość tę bliższą i tę odległą. Alegorii brzozy w polskiej kulturze chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć.
Od wielu lat w tej drodze kroczy sztandar naszej szkoły, niesiony dzielnie przez młodzież szkoły podstawowej i gimnazjum. Niesiony dumnie, w białych rękawicach i z biało-czerwona szarfą na piersi, bo na sztandarze srebrny Orzeł ze złotą koroną i srebrny krzyż VIRTUTI MILITARI, a wokół niego napisy: BÓG, HONOR, OJCZYZNA, PRACA.
Zwieńczeniem uroczystości na szycie góry jest apel poległych, uroczyste odczytanie nazwisk żołnierzy poległych za ojczyznę w celu uczczenia ich pamięci (za słownikiem języka polskiego). Ostatnim przywoływanym w apelu 31 sierpnia na Kożuchu jest patron naszej szkoły, Generał Józef Giza, Bohater I i II wojny światowej, który przeżył konflikt zbrojny, ale ze względu na zły stan zdrowia w sierpniu 1945r. złożył dowództwo i do chwili swej śmierci w 1965r. przebywał na emigracji w Londynie. W tym roku po apelu przedstawiciele Parlamentu Szkoły w Wielogłowach oraz uczniowie szkoły z Librantowej złożyli biało-czerwone wiązanki pod wizerunkiem Kardynała Stefana Wyszyńskiego w hołdzie wszystkim ofiarom wojny i prześladowanym w czasie reżimu komunistycznego w Polsce.
Jeszcze w tym roku, parę dni później, mieliśmy (parlamentarzyści i nauczyciele) okazję po raz pierwszy wziąć udział i innej uroczystości patriotycznej- 78. rocznicy Bitwy o Wał Radłowski. Radłów jest niewielkim miastem położonym w powiecie tarnowskim, cóż więc nas łączy z tym miejscem? Otóż w pierwszych dniach wojny, w walce o Wał Radłowski, zginał najstarszy syn patrona naszej szkoły – kapitan Mieczysław Giza. Liczył zaledwie dziewiętnaście lat, ale jako absolwent Korpusu Kadetów nr 1 we Lwowie wziął udział w kampanii wrześniowej i zginął w pierwszych dniach wojny. Jego imię i nazwisko wyryto na Pomniku Bohaterów Września wzniesionym na radłowskim cmentarzu obok 241 innych imion i nazwisk żołnierzy poległych w tej walce. W tej uroczystości również towarzyszył nam sztandar szkoły, była biało-czerwona wiązanka i apel poległych. I znów w Radłowie kapitan Mieczysław Giza został przywołany imiennie, ale tym razem jego nazwisko otwierało apel poległych. Ojciec i syn, dwaj żołnierze, dla których wolność Polski była najwyższym prawem!
Historycy i inni, często niepytani o zdanie, rodacy różnie oceniają wydarzenia sprzed lat, zwłaszcza te dotyczące XX wieku i inicjatyw, które miały przynieść Polsce wymarzoną wolność, w pełnym tego słowa znaczeniu. Zdarza się, że pod wpływem ich opinii zaczynamy się wahać w moralnej ocenie tego, co wydarzyło się w minionym wieku, czego może sami byliśmy świadkami lub uczestnikami, przeszłości z opowieści naszych rodziców, dziadków, utrwalonej w zakazanych lekturach i prasie czytanej w drugim obiegu.
Jesteśmy ludźmi! Nie pozwólmy, by inni myśleli za nas, byśmy zaczęli myśleć tak o sobie, by inni o nas tak mówili.

001.jpg 002.jpg 003.jpg 004.jpg 005.jpg 006.jpg 007.jpg 008.jpg 009.jpg 010.jpg 011.jpg 012.jpg 013.jpg 014.jpg 015.jpg 016.jpg 017.jpg 018.jpg 019.jpg 020.jpg 021.jpg 022.jpg


Beata Szarata

Nasz Adam

Adam jest nasz, tzn. tak go nazywamy w rozmowach o nim, gdy załatwiamy różnorakie sprawy związane z Adopcją Serca, gdy organizujemy akcje filantropijne, gdy przygotowujemy materiały ikonograficzne z Adamem w roli głównej, gdy kwestujemy na rzecz chłopca, gdy próbujemy zainteresować ludzi dobrej woli, głównie rodziców naszych uczniów, sytuacją Adama i możliwością indywidualnej adopcji na odległość innych głodnych, spragnionych, żądnych wiedzy dzieci z Afryki i Ameryki Południowej. Mówimy wreszcie nasz Adam, gdy wysyłamy pełne ciepła i miłości listy na Czarny Ląd, i gdy z rumieńcem na twarzy, a czasem łzą w oku, drżącymi dłońmi rozrywamy kopertę z wieściami od chłopca.

A kto to taki?

Adam Martial, właściwie Avit Adam Martial Dadji, urodził się 15. 01. 2010r. i pochodzi z Wybrzeża Kości Słoniowej. Jego mama, Teteiy Risth Nicole, na co dzień zajmuje się krawiectwem i wychowuje czworo dzieci, a tata, Timothe Dadji, pracuje dorywczo. Rodziców chłopca nie stać na edukację dzieci, dlatego obecnie, dzięki naszej pomocy, tylko Adaś chodzi do szkoły w Abijan.

001

Być Rodzicem

I tak dwa lata temu, my dorośli (nauczyciele) i uczniowie zrzeszeni w Parlamencie Szkoły w Wielogłowach, zostaliśmy Rodzicami Adopcyjnymi. Jako rodzice mamy wiele obowiązków ale i przywileje płynące z podjętego zobowiązania. W każdym miesiącu musimy zebrać i wpłacić na konto Adama kwotę w wysokości 70 zł. Pieniądze te w całości przeznaczone są na edukację chłopca – opłacenie szkoły i pokrycie wszystkich innych kosztów związanych z jego nauką (artykuły szkolne, książki, mundurek). Nie możemy go wesprzeć w żaden inny finansowy czy materialny sposób, takie są reguły Pallotyńskiej Adopcji Serca. Nawet gdybyśmy bardzo chcieli wysłać mu paczkę żywnościową, słodycze, modne ubrania czy cokolwiek innego, nie mamy takiej możliwości. Po prostu pomoc Adasiowi polega na umożliwieniu mu zdobycia wykształcenia. To najlepszy kapitał, jaki możemy mu ofiarować, co, jako uczniowie i nauczyciele Zespołu Szkół w Wielogłowach, doskonale rozumiemy.
Na przywileje związane z rodzicielstwem składają się: pełnienie nakazu Jezusa Chrystusa, świadomość realnej pomocy drugiemu człowiekowi, radość korespondencji ubarwionej pięknymi zdjęciami, nieśmiały uśmiech w oczach chłopca, zauważalny już na drugiej fotografii.

Wyróżnienie Serce Parlamentu

Nad harmonijnym przebiegiem akcji czuwają szkolne koordynatorki -Martyna Baran i Julia Bulanda, uczennice klasy VIIa (2017/18). W każdą pierwszą środę miesiąca kwestują do oryginalnych, przygotowanych specjalnie w tym celu, znanych już doskonale społeczności szkolnej, puszek. W naszą długoterminową akcję włączają się chętnie rodzice, którzy po dwóch latach już spontanicznie dzielą się wypiekanymi w domu piernikami, ręcznie przygotowywanymi ozdobami świątecznymi i bezpośrednimi darami do puszki. Najbardziej zaangażowane w Adopcję Serca mamy zostały w tym roku uhonorowane tytułem Serce Parlamentu, które to miano zostało zgłoszone, wybrane i przyjęte na mocy uchwały przez Parlament Szkoły. To właśnie przedstawiciele parlamentu, wdzięczni dorosłym za wsparcie, wyszli z inicjatywą nagradzania osób zaangażowanych w prace parlamentu.

Pallotyńska Adopcja Serca

Każdy z czytających ten artykuł może zdecydować się na Pallotyńską Adopcję Serca i wykształcić jedno, dwoje, kilkoro... dzieci z krajów Trzeciego Świata. Można to zrobić indywidualnie, rodzinnie, grupowo, wszystko zależy od możliwości i zaangażowania. Potrzebna jest decyzja, oczywiście zaplecze materialne oraz determinacja w podjętym zobowiązaniu. Niezbędne informacje na temat adopcji na odległość znajdują się na stronie www.sekretariat-misyjny.pl w zakładce pod nazwą Adopcja Serca. My cieszymy się, że udało nam się zarazić pomysłem niesienia pomocy najbardziej potrzebującym i bezbronnym jedną rodzinę z Wielogłów, która niezależnie od nas kształci swoje Dziecko, małą Isabellę z Rwandy.

002

Wczoraj

Pierwszym nauczycielem, który poddał pomysł Adopcji Serca przez naszą szkołę, był ksiądz Tomasz Garwol, obecnie na placówce w Dębicy. Jednak mimo ogromnego entuzjazmu i apelu, w czasie którego gimnazjaliści czytali fragmenty ,,Hebanu” Ryszarda Kapuścińskiego nie od razu zrealizowaliśmy swoje zamierzenie. Ale ziarno rzucone w glebę zaczęło kiełkować i oto dwa lata temu sfinalizowaliśmy formalności, i Adam jest nasz.

003

Teraz

Teraz cieszymy się Adamem, ślemy listy, by jeszcze jedno afrykańskie dziecko miało świadomość, że jest kochane i otoczone troską. Listy wysyłamy w dwóch językach – ręcznie pisane po polsku, często ze zdjęciami nadawców, by chłopiec wiedział, kto o czym pisze, kto o co pyta, po prostu by nawiązała się bardziej osobista relacja. Obok oryginału wysyłamy komputerowo zapisane tłumaczenie na język francuski, za który to bezinteresowny wysiłek serdecznie dziękujemy translatorowi, pani Ani. Teraz dbamy o to, by puszka zawsze była pełna, a przelew środków poszedł na czas (uśmiech w stronę pani Gosi). I czekamy. Czekamy na odpowiedź, kolejne zdjęcia, jeszcze większy uśmiech, nadzieję w oczach na lepsze jutro. Czekamy z wiarą w to ,że nasz wysiłek ma sens, że przyniesie wymierne korzyści, że się opłaci, że Adam nie będzie musiał uciekać, ale na miejscu, w swoim kraju, zdobędzie wykształcenie i podejmie pracę, dla dobra własnego, swojej rodziny i ojczyzny.

004

Jutro?

Nie boimy się jutra, jest nas wiele, cała szkoła w Wielogłowach! Gdy jeden słabnie, następny przejmuje pałeczkę, gdy ręce bolą, inne wyciągają się do pracy. Podjęte przez nas zobowiązanie kończy się za rok, ale mamy nadzieję, że to dopiero początek, że pomożemy Adamowi zdobyć gruntowne i pełne wykształcenie. Nasz Adaś okazał się pilnym i bardzo dobrym uczniem, a to pozwala nam mieć nadzieję, że i on nie ustanie w wysiłku. W końcu jest jednym z nas, bo to przecież nasz Adam.

005

Beata Szarata

Szkolni Parlamentarzyści z życzeniami wielkanocnymi
w Domu Seniora „Pogodne Dni” w Wielogłowach

Pamiętając o osobach starszych zgodnie z uchwała Parlamentu Szkolnego uczniowie pracujący w tej szkolnej organizacji 10 kwietnia 2017r.odwiedzili Dom Seniora w naszej miejscowości. Dzielnie wędrowali i niosąc upominki własnoręcznie wykonane na warsztatach wielkanocnych w szkole do Domu Seniora.
Spotkanie z osobami starszymi często chorymi i niepełnosprawnymi, wspólne rozmowy, składanie życzeń, darowanie upominków, takie gesty jak potrzymanie za rękę, wymiana uśmiechów była wielkim przeżyciem w tym świątecznym czasie zarówno dla dzieci jak i seniorów.

001.jpg 002.jpg

Godło

Dyplom MEN

Dyplom od Pani Minister MEN
Anny Zalewskiej

dyplom

Certyfikat

logo cert

Dobra Szkoła - reforma MEN

logo

Ciasteczka

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie.

Czytaj więcej...

Licznik odwiedzin

0726134
Dzisiaj
W tym tygodniu
W tym miesiącu
Łącznie
575
1437
20450
726134

Twoje IP: 35.171.146.16
2019-09-23 18:08