Szkoła Podstawowa im. gen. Józefa Gizy

Kilka słów o naszej miejscowości
- Wielogłowy - rys historyczny


Z nazwą wsi Wielogłowy spotykamy się w roku 1273, kiedy Otto Toporczyk otrzymuje od Bolesława Wstydliwego prawo do wsi. W przywileju podano, że jest to wieś w Kasztelanii Sądeckiej, którą po polsku zwą Wielogłowy. W roku 1287 Leszek Czarny oddaje wieś na własność Węgrowi Jerzemu Szonat. W wiekach późniejszych wieś należy do rodu Wielogłowskich herbu Gryf i Starykoń, najstarszej szlachty tego terenu.

Herb Wielogłów


Przypuszczamy, iż zbliżało się właśnie południe jednego z dni przedwiośnia 1287 roku, gdy do komnaty, na Wawelu wprowadzono Jerzego z Szowaru, rycerza węgierskiego. W półmrocznym wnętrzu, za masywnym stołem siedział mąż w sile wieku, o władczym wyrazie twarzy. Był to pan na Krakowie, Sieradzu i Sandomierzu, książę Leszek Czarny. Po obu jego stronach stało spoglądając ciekawie na wchodzących siedmiu dostojników książęcych, a więc: kasztelan krakowski Sulisław, wojewoda sandomierski Boxa, wojewoda krakowski Piotr, kanclerz Prokop, sędzia Wawrzyniec, podkomorzy krakowski Mikołaj oraz podkanclerzy Filip. Po zwykłej w takich razach ceremonii powitania książę Leszek zwrócił się do podkanclerzego Filipa: "Czytajcie!" - rozkazał.

"My Leszek, z bożej łaski książę krakowski, sieradzki i sandomierski - podjął pan Filip, wodząc oczami po rozwijanym, pergaminie obciążonym wielką woskową pieczęcią zawieszoną na kolorowych sznureczkach - godne każdego i powolne służby chcąc wzajemnie słusznie wynagrodzić ku temu zwróciliśmy życzliwość Naszą, aby jak słuszna, najlepszą nagrodę otrzymał, kto w miłej nam służbie pożytecznym się okazał. A gdy szlachetny mąż, pan Jerzy, którego wraz z innymi Najjaśniejszy król węgierski Władysław, przyjaciel Nasz w pomoc Nam przysłał, wiernie Nam służąc chwalebnymi czyny łaskę Naszą uzyskał... Za tak godne usługi dokonane, i te które dokona, temuż panu Jerzemu i potomkom jego dajemy wieś w kasztelani sądeckiej, którą po polsku zwą Wielogłową, wraz z innymi wsiami przynależącymi ku dziedzicznemu, wieczystemu posiadaniu w spokoju."

 

Z dalszej części odczytywanego dokumentu dowiadujemy się, iż wieś Wielogłowy należała uprzednio do Ottona z rodu Starżów herbu Topór, do niedawna jeszcze wojewody sandomierskiego. Otto ów, będący jednym z filarów opozycji możnowładczej przeciwstawiającej się silnej władzy książęcej, wystąpił zbrojnie przeciw Leszkowi Czarnemu, zmuszając go do szukania pomocy u zaprzyjaźnionego króla węgierskiego - "Władysława". I właśnie jednym z tych, którzy pomogli mu w odzyskaniu władztwa nad Krakowem, był rycerz Jerzy, który w nagrodę za swe usługi otrzymał od księcia dobra swojego głównego przeciwnika. Sam Otto tymczasem uszedł na Mazowsze, pod opiekę Konrada Mazowieckiego. Stamtąd udał się na Węgry, gdzie uzyskał od swego niedawnego wroga zwrot Wielogłów. Odzyskawszy dobra stracił jednak Otto poparcie swego rodu. W rezultacie Starzę zamienił na Zaprzańca, zachowując tylko rodzinny Topór i przyjmując nazwisko Wielogłowski. Przywilej Leszka Czarnego dla Jerzego jest pierwszym znanym nam dokumentem mówiącym o wsi będącej przedmiotem naszego zainteresowania. Z treści jego wnioskować możemy, iż Wielogłowy istniały już na długo przed rokiem 1287. Niewykluczone, że powstały w pierwszej połowie XIII wieku, zrazu jako osada będąca własnością książąt krakowskich, by później rozwinąć się w wieś już rycerską.

 

Dzieje Wielogłów nie są nam, niestety, zbyt dobrze znane. Wprawdzie były one już w drugiej połowie XIII wieku ośrodkiem dość rozległych włości, ale niewiele zachowało się na ich temat wzmianek w dokumentach. Przez długi czas uważano, iż parafia wielogłowska powstała w 1318 roku. Aliści nie tak, dawno akt jej lokacji okazał się falsyfikatem. Nie wyklucza to wszak możliwości wzniesienia kamiennego kościoła wielogłowskiego w tym właśnie czasie. Za jego fundatora może uchodzić ówczesny właściciel wsi, chorąży krakowski Żegota, który poległ w bitwie pod Płowcami w 1331 roku. Dopiero w dwieście lat po wzniesieniu kościoła założono w Wielogłowach szkołę, a w osiemdziesiąt lat po niej szpital.

Kościół pod wezwaniem N. M. P. Wniebowziętej datowany jest na rok 1318

Kos_1.jpg

Kościół wielogłowski wzniesiony został z kamienia łamanego. Należy on do najstarszych murowanych budowli sakralnych na terenie historycznej Sądecczyzny. Jest to obiekt jednonawowy z węższym prostokątnym prezbiterium nakrytym zaostrzoną kolebką z lunetami. Do zachodniej ściany jego nawy przylega kwadratowa wieża dodana w 1627 roku. Z tego samego czasu pochodzi zakrystia oraz kaplica boczna zwana "Kurowską". Wszystkie elementy kościoła, to jest prezbiterium, nawę oraz wieżę nakrywają wysokie dachy siodłowe, zaś ściany ich podpierają masywne kamienne skarpy. Kościół jest w swym wyrazie stylowym gotycki. Tę jego cechę podkreślają ostrołuczne okna doświetlające wnętrze, znajdujące się tylko w ścianie południowej oraz takież same dwa portale wejściowe. Gotycki jest nawet portal o wielu uskokach, prowadzący z nawy do siedemnastowiecznej kaplicy (został przeniesiony z nowosądeckiej kolegiaty). Wnętrze kościoła zdobią dzisiaj zachowane we fragmentach malowidła z inskrypcjami i tablicami herbowymi z czasów, gdy pełnił on rolę zboru ariańskiego (po 1557 roku). Z wyposażenia świątyni na naszą szczególną uwagę zasługują dwa późnorenesansowe ołtarze (1648 r.), w formie tryptyków, zamykające cykl rozwojowy tego typu obiektów w sztuce polskiej, wczesnobarokowa chrzcielnica, a przede wszystkim piętnastowieczna płyta nagrobna z herbami Starykoń, Abdank, Topór i Ogończyk, poświecona przypuszczalnie Sebastianowi Nanejko-Wielogłowskiemu, temu samemu, który będąc zwolennikiem husytyzmu przyjmował u siebie Braci Czeskich.

W wieku XVI, przez kilkanaście lat (od 1557 do 1575 roku) kościół wielogłowski pełnił rolę zboru ariańskiego. Działo się to za sprawą Sebastiana Wielogłowskiego. Było to więc w czasach, gdy cała niemal Sądecczyzna znalazła się pod silnym wpływem ducha reformacji do czego doszło około połowy XVI wieku dzięki Stanisławowi Frankowskiemu, który rozpoczął swą działalność na zamku nowosądeckim od szerzenia kalwinizmu. Z czasem Frankowski podjął głoszenie idei Braci Polskich, pociągając ku arianizmowi ówczesnego starostę sądeckiego, Stanisława Mężyka, wielu ze szlachty, między innymi Sebastiana Wielogłowskiego, Sebastiana Krzeszę i Andrzeja Tęgoborskiego oraz sporo mieszczan, a nawet chłopów. W początkach XVII wieku arianizm rozszerzył się na terenie Sądecczyzny dość znacznie. Na 44 parafii katolickich egzystowało co najmniej 13 gmin ariańskich. Niektóre z nich przetrwały do drugiej połowy XVII wieku. Wielogłowscy jednak odstąpili od arianizmu już w latach siedemdziesiątych wieku szesnastego. Domyślać się możemy, iż stało się to na skutek silnego nacisku działaczy kontrreformacji.

Stary Kościół - foto ok. 1930r

1.jpg

Innym, obok kościoła, zabytkiem godnym uwagi w Wielogłowach jest dwór mieszkalny niegdysiejszych właścicieli wisi. Jest to obiekt, drewniany, parterowy, na planie prostokąta, wzniesiony najpewniej: w końcu XVII wieku. Wówczas posiadał alkierze przy wszystkich narożnikach i łamane dachy pobite gontami. Dzisiaj jest on w znacznym stopniu przekształcony, a ze względu na swoją obecną, funkcję trudno dostępny. Brak też przy nim otaczającego go niegdyś parku. Ale wyobrażenie o tym, jak mógł on wyglądać w przeszłości, wyrobić możemy sobie oglądając podobny dwór w Świdniku, znajdujący się przy trakcie prowadzącym ze Starego Sącza do Limanowej. Dwór świdnicki jest wprawdzie młodszy do wielogłowskiego (wzniesiono go w 1752 roku), ale dotrwał do naszych czasów bez większych zmian. Zachowały się w nim między innymi drewniane stropy ze sfazowanymi belkami i wyrytymi na nich inskrypcjami, ozdobne piece i kominki, a przede wszystkim pierwotny układ wnętrz oraz cztery narożne alkierze. Tak właśnie wyglądał kiedyś i dwór w Wielogłowach. A jak przedstawiały się kiedyś wcześniejsze siedziby Wielogłowskich w Wielogłowach? Tego niestety nie wiemy, jako że nic się z nich nie zachowało żaden fragment, żaden rysunek, ani jedna informacja w źródłach pisanych. Sprawę ich wyglądu wypada zatem pozostawić wyobraźni Czytelników zapraszając jednocześnie do odwiedzenia Wielogłów, znajdujących się tuż pod Nowym Sączem, a tak mało znanych.

Na podstawie art. "KRAJOBRAZY HISTORYCZNE" - Andrzej B. Krupiński


Album Wielogłowy w okresie 1920 - 1945


1. Plebania | 2. Koścół zimą | 3. Kościół latem

1.jpg 2.jpg 3.jpg


4. Panorama Wielogłów latem | 5. Kurów - przd napełnieniem zbiornika Rożnowskiego | 6. Zespół regionalny

4.jpg 5.jpg 6.jpg


7. Rekwizycja dzwonów przez Niemców | 8. Żniwa | 9. Budowa zapory w Rożnowie

7.jpg 8.jpg 9.jpg


Na granicy wsi Wielogłowy i Dąbrowa natrafiono w roku 1976 po lewej stronie drogi na ceramikę i spalone kości, co daje świadectwo istnienia na tym miejscu cmentarzyska ciałopalnego z okresu kultury łużyckiej /600 r. p.n.e./

Pierwsza wzmianka źródłowa o parafii rzymsko - katolickiej w Wielogłowach pochodzi z roku 1326. Kościół pod wezwaniem N. M. P. Wniebowziętej datowany jest na rok 1318. Stanisław Wyspiański rysował - w lecie 1889 roku podczas podjętej wspólnie z Józefem Mehofferem i pod kierunkiem prof. Łuszczkiewicza wędrówki po ziemi sądeckiej - wielogłowski kościół, profil jego gotyckiego portalu kruchty południowej oraz stary średniowieczny zamek u drzwi.

Nowy kościół parafialny

Kos_2.jpg

Obecnie Wielogłowy są wsią podmiejską w Gminie Chełmiec - 5 km na północ od Nowego Sącza.


HISTORIA KRZYŻA PRZYDROŻNEGO ZNAJDUJĄCEGO SIĘ PRZED SZKOŁĄ W WIELOGŁOWACH
- poszukiwania historyczne parlamentarzystów szkoły 2017/20

Badania historyczne niniejszego opracowania dokonano poprzez analizę starej kroniki szkolnej w Wielogłowach, „ Z kart historii…” artykułów w czasopiśmie parafialnym „Ziarnko Gorczycy”, wywiadu z opiekunami krzyża Państwem Janiną i Józefem Górka mieszkającymi na sąsiadującej ze szkołą działce od strony południowo- zachodniej oraz nauczycielami naszej szkoły Panią Janiną Dudczyk i Panem Januszem Rojkiem.
Poszukiwania historii przydrożnego krzyża rozpoczęliśmy cofając w czasie o prawie 130 lat. Zapraszamy na krótką wyprawę w czasie by odnaleźć ślady dawnych wydarzeń. W toku poszukiwań spróbujemy przekazać informacje o historii tego ważnego zabytku kultury i wiary społeczności Wielogłów.
Jak można dowiedzieć się z różnych źródeł krzyże stawiano, by uczcić ważne wydarzenia, potwierdzić swoje religijne zaangażowanie, podziękować za uratowanie życia czy otrzymane łaski. Były też znakami, które wyznaczały granice gruntów czy miejscowości. Służyły jako drogowskazy. Miały chronić miejscowości przed epidemiami.
Jaka była rola naszego przyszkolnego krzyża trudno powiedzieć, gdyż upłynęło już tyle lat a dokładnego celu, wydarzenia, które skłoniły naszych przodków do jego postawienia w tym miejscu nie znamy.
Według kroniki szkolnej pisanej przez pana J. Regieca (1875-1880) najstarsze podania ustne mówiły, że w 1813 roku istniała na terenie Wielogłów szkoła. Nauczanie dzieci odbywało się w budynku tzw. organistówki przy wielogłowskiej parafii a nauczyciel mieszkał na dworze państwa Wielogłowskich, czyli nie było to na dzisiejszych gruntach szkolnych.
Za czasów Pana J. Regieca pierwszego kronikarza szkoły zakupiono kawałek ziemi na mieszkanie nauczycieli i pomieszczenia gospodarcze. Następny nauczyciel Józef Zaręba dokończył budowę pomieszczeń szkolnych. Zamiast jednej klasy wybudował 2 klasy, a było to w 1890 r. „Zakupiony grunt podzielił na 7 parceli, na miedzach posadził drzewka owocowe”. Być może, aby uczcić tę wiekopomną chwilę uzyskania gruntu pod budowę szkoły postawiono na parceli szkolnej drewniany krzyż…….
Czasy wtedy były ciężkie Polska była pod zaborami, często panował głód, epidemie, było przeludnienie wsi, człowiek był bardzo zależny od przyrody i drugiego człowieka. Jednak ludziom zależało na kształceniu dzieci, które w szkole w Wielogłowach polegało wtedy na nauce: pisania, rachunków, przyrody i techniki. Na pewno nie była to taka szeroka wiedza jaką można zdobywać obecnie. Nie było telefonu, prądu a wieści przychodziły z opóźnieniem i były przekazywane ustnie, aż trudno nam sobie to teraz wyobrazić w dobie Internetu i smartfonów.
W 1905 roku posadę nauczyciela w szkole objął Adam Czajka a z pisanej przez niego szkolnej kroniki dowiadujemy się o wcześniejszych latach działalności szkoły. Był już wtedy Zarząd Szkoły, któremu przewodził Antoni Kosterkiewicz właściciel Wielopola. Z dokumentów, które posiadał Pan Czajka możemy się dowiedzieć o niektórych ważniejszych wydarzeniach z życia szkoły i Wielogłów, a szczególnie o krzyżu, którego początków istnienia szukamy.
Pierwsza wzmianka o krzyżu na gruntach szkoły pojawia się, w kronice szkoły 1909 r. Nauczyciel szkoły Adam Czajka wspomina w niej, że w dzienniku urzędowym, który czytał otrzymał 100 koron nagrody za wzorcowe prowadzenie ogrodu szkolnego. Z powyższych pieniędzy przeznaczył 10 koron na odnowienie krzyża znajdującego się w rogu ogrodu przy drodze gminnej od strony południowo – zachodniej. „Krzyż ten wstawiony tam przez kogoś chylił się już po 19 latach do zupełnego upadku„ (kronika szkolna). Z powodu zniszczenia krzyża Pan Czajka z księdzem proboszczem Janem Stasińskim wspólnymi kosztami odnowili go w roku 1909.
Wynika z tej informacji konkluzja, że prawdopodobnie pierwszy krzyż postawiono w 1890 r. Nie wiadomo natomiast z jakich powodów kroniki parafialne od 1890 - 1900 nie były prowadzone przez wcześniejszego proboszcza ks. J. Piątka i tym samym nie można uzyskać żadnych informacji na temat krzyża przy szkole z dokumentów parafii (dane z „Ziarnka Gorczycy”).
W gazetce parafialnej „Ziarnko Gorczycy” z 26 marca 2002 roku podano, iż pierwszy krzyż przy szkole został wzniesiony przez Stanisława i Julię Kulig(rodziców Pani Janiny Basta) w 1913 roku, co nie było by zgodne z informacjami zawartymi w naszej kronice szkolnej, gdyż Pan Czajka podaje dokładną datę i koszty poniesione na odnowienie krzyża 1909r. (tj. 4 lata wcześniej). Możemy jedynie przypuszczać, że zaistniały wydarzenia, których nie zawarto lub nie chciano zawrzeć w żadnych dokumentach.
Na starym zdjęciu 1928 r. widzimy przy szkole pasiekę nowego kierownika szkoły Stanisława Lisiewicza i co ważne znajduje się tam również krzyż, którego historii dziejów szukamy.

 1

W parafialnym czasopiśmie „Ziarnko Gorczycy” podane jest w kąciku Z kart historii.., iż w 1936 roku w miejscu poprzedniego krzyża stanął nowy drewniany krzyż wykonany przez Stanisława Kuliga i jego córkę Janinę Basta, właścicieli gruntu od strony pd-zach. Jest to już trzeci wykonany nowy krzyż.

.234

Jednak i ten krzyż zostaje zniszczony w grudniu 1960 w wyniku wichury. Drewno na nowy krzyż zostaje ofiarowane w 1960 przez pana Józefa Fałowskiego z Wielogłów. Nowo wykonany krzyż przez Państwa Janinę (z domu Basta) i Józefa Górków zostaje przeniesiony bliżej szkoły, co potwierdza poniżej zamieszczone zdjęcie. Prawdopodobnie krzyż został przeniesiony na obecne miejsce przy wjeździe do szkoły, kiedy doprowadzono gaz do szkoły. Krzyż ten stoi w tym miejscu do dnia dzisiejszego i ma już 60 lat.

 5

Pani Janina Dudczyk nauczyciel historii przekazała ciekawą informację o tradycji związanej z tym krzyżem, która świadczy, że to miejsce było ważne dla wielu pokoleń społeczeństwa Wielogłów. W 1974r. kiedy była wykonana instalacja gazowa szkoły i remont chodnika została przygotowana i zakopana pod krzyżem przez uczniów szkoły kapsuła czasu zawierająca różne przedmioty szkolne. Plan tego przedsięwzięcia można obejrzeć na rysunku poniżej wykonanym przez uczniów i nauczycieli. W 1989r. kiedy odbyły się pierwsze wolne wybory do Sejmu i Senatu Rzeczpospolitej Polskiej została odkopana skrzynia i zorganizowana wystawa. Uzupełnioną przez uczniów szkoły o nowe rzeczy (przybory szkolne, mundurek, tarcze) drewnianą skrzynię ponownie zakopano pod krzyżem.
W kronice szkolnej znajduje się stara koperta z informacją o tej kapsule i działaniach uczniów. Zawarto się w niej zapis „Otworzyć w 2006”, niestety do dziś nie wiemy dlaczego wybrano taką datę i czy skrzynię otwarto.

67

8


Kapsuły przyszłości nie udało się odnaleźć podczas prac konserwatorskich prowadzonych w 2019 roku przez sołectwo w Wielogłowach, kiedy wykopano dół pod betonowy postument krzyża.
Aby tradycji stało się zadość w 2018 roku nową kapsułę czasu z pamiątkami dla przyszłych pokoleń kolejne pokolenie uczniów Szkoły w Wielogłowach zakopało pod głazem przy „Dębie wolności” od strony północnej naszej szkoły w 100 rocznicę odzyskania przez Polskę Niepodległości.
Obecny krzyż jest już czwartym krzyżem. Został on postawiony przez Janinę i Józefa Górka, którzy dotychczas opiekowali się krzyżem. Pani Janina wspominała podczas wywiadu, jak będąc małą dziewczynką uczyła się robić kwiatki z bibuły i stroić krzyż razem z mamą na najważniejsze święta: Boże Ciało i Wielki Tydzień. Wspominała jak trudno było się nauczyć konserwować kwiatki z bibuły w wosku, aby stały się sztywniejsze i bardziej odporne na wilgoć. Mówiła, że zawsze czuła wielką radość ze strojenia krzyża przy naszej szkole i od kilku pokoleń było to tradycją w jej rodzinie.
Nauczyciel naszej szkoły pan Janusz Rojek wspominał, że zawsze jego mama (ostatni mieszkający na terenie szkoły nauczyciel) w Wielki Piątek zapalała z okazji ważnych świąt znicz pod krzyżem. Pamiętał że w latach 80 w czasach „Solidarności” pod krzyżem przygotowano nawet ołtarz na Boże Ciało. Wspomina również czasy okupacji sowieckiej, kiedy walczono z religią w szkole i zdjęto wtedy krzyże z klas, ale rodzice uczniów nie pozwoli zabrać drewnianego krzyża stojącego przed szkołą. W czasie kiedy zaczął się ruch solidarnościowy rodzice z powrotem zawiesili na ścianach w klasach krzyże a ówczesny dyrektor szkoły pomimo strachu ich już nie zdjął.
Parlamentarzyści szkoły w 2017r. zaczęli interesować się krzyżem, zasadzili kwiaty oleandry i iglaki pod krzyżem oraz ozdabiali flagą biało-czerwoną krzyż na uroczystości patriotyczne. Zrodziła się idea poszukiwania historii krzyża przy szkole i potrzeba odnowienia go a następnie poszukiwania sponsorów na jego remont. Na apel odpowiedział Pan sołtys Wielogłów Paweł Basta angażując się całym sercem w odnowienie krzyża przy szkole.

9


Wcześniej krzyż był odnawiany przez konserwatorów szkolnych dzięki czemu przetrwał wiele lat, ale wymagał gruntownej renowacji. W 2019 roku dzięki staraniom pana Pawła Basty na 101 rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości stanął przy szkole pięknie odnowiony pod okiem konserwatorskim krzyż z zachowaniem dawnych elementów. Stanął on na betonowej podstawie, aby nie ulegał zniszczeniu w ziemi i osadzony w konstrukcji metalowej, pomalowany kryjącą specjalną farbą, aby jeszcze dłużej przypominał przyszłym pokoleniom o naszych korzeniach i dbaniu o spuściznę kulturalną i religijną, jaką pozostawili nam przodkowie.
W połowie wysokości dłuższego boku tego krzyża znajduje się napis „Panie zmiłuj się nad nami” a na metalowej tabliczce a miedzy jego ramionami metalowa figurka Ukrzyżowanego Pana Jezusa.

10

Biorąc pod uwagę dane z kroniki szkolnej można przyjąć, że w 2020 roku jest 130 rocznica powstania krzyża. Uroczyste obchody tej rocznicy w maju pokrzyżowała nam pandemia covid19 i zamknięcie szkoły.
Parlamentarzyści szkoły deklarują opiekę nad tym krzyżem, zapalanie zniczy w ważne wydarzenia i dekorowanie krzyża z okazji świąt religijnych i patriotycznych.
Dzięki zainteresowaniu parlamentarzystów historią przyszkolnego krzyża udało się zebrać powyższe informacje. Jeżeli ktoś ma wiedzę o tym zabytku nieujętą w niniejszym opracowaniu proszony jest o kontakt.

Ewa Kamińska koordynator
Parlamentu Szkoły w Wielogłowach

Godło

Platforma Office365

Office 365

O365

ZŁOTE JABŁKO SĄDECKIE

jabko2

"Złote Jabłko Sądeckie"
dla Zespołu Szkół w Wielogłowach

Certyfikat

logo cert

Dyplom MEN

Dyplom od Pani Minister MEN
Anny Zalewskiej

dyplom

Dobra Szkoła - reforma MEN

logo

Kon. - Silni wiedzą - mocni w życiu

Licznik odwiedzin

1651802
Dzisiaj
W tym tygodniu
W tym miesiącu
Łącznie
1259
13502
37094
1651802

Twoje IP: 3.235.223.5
2021-06-20 13:49